1.
Daniel Thomas Freeman - Elegy And Rapture (For Margaret) (gatunek: modern classical, ambient, drone)
Jeśli "muzyka chrześcijańska" w ogóle powinna coś oznaczać, tak się powinno ją grać. Koncept "A Beauty of Doubting Yourself" co prawda nie poraża nowatorstwem (trzy części odpowiadające trzem momentom z życia autora: smutkowi i beznadziei, z którymi nie potrafił sobie poradzić, procesowi nawrócenia i końcowej radości). Tym niemniej, sądząc po tym utworze, Freeman potrafi wyrazić swoje odczucia w mocno niestandardowy sposób.
[smaczek dla trzech wtajemniczonych osób: "For Margaret"? PRZYPADEK?]
2.
Myslovitz - "Przypadek Hermana Rotha" (gatunek: twórcza krawędź mainstreamu)
Kolektywne podejście do pisania tekstów niektórym utworom Myslovitz zaszkodziło. Temu na szczęście nie. W dodatku tym razem wszystko brzmi w sposób dużo bardziej przemyślany niż wszystkie "Acidlandy" i inni "Sprzedawcy marzeń", bądź co bądź to jednak proste piosenki.
3.
Jacaszek - "Dare-Gale" (gatunek: ambient, modern-classical, elektroakustyka)
Postaram się kiedyś napisać coś więcej o tej płycie. To ambient, ale, wbrew stereotypom, bogaty i wiele się w nim dzieje. Część akustyczna również niestandardowa - szpinet i klarnety.
4.
Jamie Woon - "Lady Luck" (gatunek: post-dubstep, soul (post-soul? post-gospel?))
Jamie bierze to, co najlepsze i z "nowej", i "starej" muzyki (w tym przypadku omijanych przeze mnie szerokim łukiem soulu i "gospla"). "Nowa" przoduje zazwyczaj w eksperymentach z dźwiękiem, szukaniu nowych rozwiązań brzmieniowych, natomiast domena tej "starej" to chociażby struktura melodii czy sposoby wykorzystania wokalu. Z fuzji obu powstaje muzyka, w której sporo ludzi znajdzie coś dla siebie. Nie chcę pisać "każdy", bo to jednak środek gaussianu, za mało to wszak ambitne dla miłośników Xenakisa, za trudne z kolei dla miłośników disco polo. Ale kto wie, może za dwadzieścia lat czeka nas "muzyka 3 sigma"? ("Jesteś szalona" oparta na grupie punktowej symetrii sześcianu?)
(wyleciał z zestawienia Village Kollektiv, bo się okazało, że to był 2010. Poczułem się staro.)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz