Zachwyt ostatnich dni: Pasja wg. św. Marka Pawła Mykietyna.
Jak na "współczesną muzykę poważną" utwór zadziwiajaco przystępny (odnoszę się tu do stereotypu o współczesnej muzyce, taki np. Reich jest jeszcze bardziej przystępny), a jednocześnie bardzo poruszający. I, wbrew temu stereotypowi, poruszający właśnie dzięki zastosowaniu "awangardowych" środków (cudzysłów bo nie wiem na ile to w dzisiejszych czasach jeszcze awangarda).
Tym chcę się podzielić, na szybko, dzień (noc) przed wyjazdem w góry. Rzecz zdecydowanie warta rozprzestrzenienia.
Utwór drugi - fragment
Utwór trzeci - fragment
Być może wykorzystanie gitary elektrycznej w utworze trzecim to trochę
tania zagrywka, ale z drugiej strony rozszerza to znacznie spektrum
brzmień i środków wyrazu (zresztą ta gitara to tylko tło, zwróćcie uwagę
na wokal).