środa, 21 grudnia 2011

Taksonomia matematycznego humoru

Znalazło się przez ciąg skojarzeń: teoria pola->geometria różniczkowa->topologia->dygresja o lemacie Zorna. Na temat którego strona Wolframa podaje dwa żarty, z adnotacją, że słabe. I, jak przystało na tekst naukowy, z podanym tytułem artykułu, z którego dowcipy pochodzą.

Oto i on. Jak przystało na czasopismo American Mathematical Society, żarty są odpowiednio usystematyzowane i przeanalizowane (a nawet wystąpił jeden postmodernistyczny metażart). Dwie próbki dla tych, którym uczelnia dostępu do podobnych rozrywek nie zapewnia:

Nieprzetłumaczalny:
Q: What’s the value of a contour integral around
Western Europe?
A: Zero, because all the Poles are in Eastern Europe.
Addendum: Actually, there ARE some Poles in West-
ern Europe, but they are removable!


I przetłumaczalny, ale radość moja z niego jest niepełna bo algebry pierścieni nie znam:
Q: What’s an abelian group under addition, closed,
associative, distributive, and bears a curse?
A: The Ring of the Nibelung.


Plus dodatek, mem rozmnożony przez Magdalenę M, a zsyntezowany przez Uniwersytet Warszawski. W sam raz na nadchodzące Święta Z Teorią Pola* (w tym z teorią grup).

(źródło)



* - dość swobodna transkrypcja słów doktora Pawła R: Pierwsze dwa tematy seminaryjne, na drugiego stycznia. Kto by chciał? Spontaniczne łamanie symetrii i mechanizm Higgsa... To są dwa NAJPROSTSZE.